Jak się w końcu nauczyć angielskiego? 1

Jak się w końcu nauczyć angielskiego – to pytanie zadają sobie ci, który zdążyli już zwątpić, że można dobrze poznać język obcy i nauczyć się nim posługiwać. To także odpowiedź, jaką podsuwają szkoły angielskiego, dysponujące rozmaitymi receptami na sukces. Niebawem zapomnisz, że kiedykolwiek pomyślałeś nie mogę nauczyć się angielskiego

Każdy umysł jest inny i każdy człowiek inaczej reaguje na poszczególne metody nauczania. Niektórzy mają wrodzoną smykałkę do języków obcych, a ich opanowywanie przychodzi im z łatwością. Stają się poliglotami i mówią biegle w kilku językach. Dla innych nauczenie się jednego języka obcego to wyzwanie na miarę zdobycia Mount Everest. Nie mogę nauczyć się angielskiego, nie mam smykałki do języków, angielski jest nie do ogarnięcia. Trenerzy słyszeli od swoich słuchaczy wiele podobnych komentarzy i stwierdzeń. Mimo tego, niestrudzenie próbują udowodnić wszystkim zniechęconym, że angielski jest jednak do poskromienia, a wszystko jest wyłącznie kwestią podejścia i metody.

Zastanówmy się jednak nad zjawiskiem jakim są zdolności językowe.

Przede wszystkim o talencie do języków mówimy wyłącznie w przypadku poznawania drugiego języka – nie pierwszego (macierzystego), który słyszymy w domu od urodzenia. Badania dowodzą, że umiejętności językowe, czyli predyspozycje do opanowania drugiego, trzeciego języka są – w przeciwieństwie do na przykład zdolności muzycznych czy plastycznych – powszechne. Dzieci nie tylko przyswajają język swoich domowników, ale też każdy inny, z którym spotykają się dość często. Warto jednak zwrócić uwagę, że nawet posługując się swoim rodzimym językiem jedni z nas wypowiadają się płynnie i dysponują bogatym zasobem słów, inni natomiast pozbawieni są lekkości wypowiedzi, a ich słownictwo jest ubogie.

Zdaniem naukowców za zdolności językowe odpowiedzialna jest prawa półkula – ta sama, która odpowiada za słuch muzyczny czy orientację w terenie.

Niektórzy badacze uważają, że w przypadku nauki języka obie półkule współpracują. Ich zdaniem budowa mózgu nie przesądza o tym kto jest zdolny do opanowania języka obcego, a kto powinien znaleźć sobie inny cel edukacyjny. Opinia specjalistów jest dość jednoznaczna: języka może się nauczyć każdy, różnica tkwi wyłącznie w nakładzie pracy.

Jeśli jednak kilkumiesięczna czy kilkuletnia nauka angielskiego nie przynosi pożądanych rezultatów, to czy jest to wina uczącego się? Skoro nikt nie urodził się z antytalentem do języków, to brak satysfakcjonujących efektów świadczy jedynie o tym, że dana osoba nie znalazła jeszcze właściwej dla siebie metody nauki.

Dlaczego, pomimo starań, nie zawsze odnosimy sukces i wciąż zadajemy pytanie jak się w końcu nauczyć angielskiego?

Warunkuje to kilka czynników.

Po pierwsze – brak systematyczności. Język nie przyswoi się sam. Nie wystarczy samo zapisanie się na kurs i pojawianie się na zajęciach. Trzeba w nich aktywnie uczestniczyć. Nawet najlepszy trener nie jest cudotwórcą. Ważne jest nie tylko zaangażowanie podczas warsztatów, otaczanie się językiem co zapewniają najlepsze szkoły angielskiego. Co może jeszcze pomóc? Na przykład stworzenie indywidualnego planu nauki, dopasowanego do danego słuchacza.

No Problem, szkoła angielskiego w Lublinie, to zespół doświadczonych trenerów, którzy potrafią zmotywować kursantów i wspólnie z nimi opracować odpowiednią strategię. Strategię, czyli plan działań, którego celem jest opanowanie angielskiego. Można tego dokonać, bowiem nie taki diabeł straszny, jak go malują. Indywidualny plan plus motywacja plus odpowiednio dobrana metoda to gwarancja sukcesu.

Jest jeszcze jeden powód zniechęcenia do nauki języka angielskiego – wybór niewłaściwej metody nauczania. Kto z nas marzy o tym, bo poświęcać długie godziny na pamięciowe opanowywanie słownictwa i schematów gramatycznych? O wiele bardziej mobilizujące i angażujące są metody, które pozwalają, by język „wchodził nam mimochodem, a jednocześnie takie, które zwiększa naszą swobodę w posługiwaniu się angielskim. Jednym słowem mniej teorii, więcej praktyki.

„Praktyka, praktyka, praktyka” – tak Tomasz, student anglistyki, odpowiada na pytanie jak się w końcu nauczyć angielskiego?
Praktyka i teoria powinny się uzupełniać. Opinię tę podziela wielu trenerów i słuchaczy. Inne recepty na sukces?
Wszystko jest trudne, nim stanie się łatwe. Trzeba chcieć. I trzeba wierzyć w swoje możliwości, nie szukać usprawiedliwień i nie zrażać się początkowymi trudnościami – mówi Aneta, absolwentka romanistyki, mówiąca także biegle po angielsku

Nie zrażać się początkowymi trudnościami…

Ekipa No Problem próbowała znaleźć odpowiedź na pytanie co może zniechęcić do nauki angielskiego – języka, który jest jednym z najbardziej powszechnych języków na świecie, obecnym w niemal każdej dziedzinie, począwszy od rozrywki, przez technologię, skończywszy na stosunkach międzynarodowych, dyplomacji i biznesie?

Po pierwsze – brzmienie. Nie jest to język słowiański, jak np. rosyjski, ukraiński, czeski czy serbski, które mogą brzmieć dla nas nieco zabawnie, niekiedy jak parodia polskiego, ale jesteśmy w stanie wyłapać pewne podobieństwa leksykalne czy fonetyczne. Angielski to język z grupy zachodniej rodziny języków germańskich – tej samej, z której wywodzą się niemiecki, niderlandzki, islandzki, norweski, duński, szwedzki oraz wiele innych. Przebywając wśród Duńczyków i słuchając ich mowy możemy poczuć się nieswojo, ponieważ język Andersena w niczym nie przypomina polskiego. Podobnie rzecz się ma z mową Szwedów (choć samo słowo „Polska” pochodzi z języka szwedzkiego – ot, ciekawostka).

Języki skandynawskie, niderlandzki czy dość popularny niemiecki nie mają nic wspólnego z polszczyzną, natomiast z angielskim – sporo. Struktury gramatyczne, leksykalne, elementy fonetyczne. Mieszkańcom Skandynawii, Holandii, Niemiec opanowywanie angielskiego przychodzi z większą łatwością. Młodzież szwedzka poświęca rocznie tyle samo godzin lekcyjnych na naukę angielskiego co polscy uczniowie, a efekty są lepsze. Pokrewieństwo między ich językami a angielskim jest tu nie bez znaczenia. Trudno więc dziwić się niektórym Polakom, że po pierwszym zetknięciu z angielszczyzną (nie w telewizji czy internecie, ale w warunkach szkolnych) odruchowo czują zniechęcenie i wydaje im się, że nie będą w stanie opanować więcej niż „hi”, „bye”, „sorry” czy „I love you”. Szkoły angielskiego, w tym No Problem, chętnie pokazują swoim słuchaczom, że wszystko jest do zrobienia.

Brak zainteresowania językiem.

Skąd jeszcze biorą się rozmaite obawy i stwierdzenia typu nie mogę nauczyć się angielskiego? Wiele osób uczy się samodzielnie lub uczęszcza do szkoły językowej wyłącznie z obowiązku, nie czując szczerego zainteresowania językiem i nie widząc celu w dogłębnym poznawaniu go. Słuchacze z takim nastawieniem często ograniczają się do niezbędnego minimum, odpuszczają sobie nadrabianie zaległości i wybierają drogę na skróty. Zdarza się, że przerywają naukę.
Kursanci z No Problem cenią szczegółowy wywiad przeprowadzany przed rozpoczęciem zajęć. Poznanie oczekiwań, celu nauki oraz poziomu znajomości języka ma olbrzymie znaczenie. Indywidualne podejście świadczy o profesjonalizmie trenera. Słuchacz, któremu poświęca się uwagę, wie, że jest traktowany poważnie i, automatycznie, sam zaczyna traktować siebie, trenera, grupę oraz swój czas spędzany na zajęciach o wiele poważniej. Szansa, że zrezygnuje z kursu zdecydowanie się zmniejsza, a mówienie po angielsku przestaje być abstrakcją czy marzeniem – staje się realnym źródłem satysfakcji.

Do nauki języka można wrócić w dowolnym momencie. Jeśli angielski brzmi obco, jeżeli brakuje motywacji albo zawodziły stosowane dotychczas metody – nic nie szkodzi. Stwierdzenie „nie mogę nauczyć się angielskiego” odejdzie w niepamięć, gdy trafimy do odpowiedniej szkoły angielskiego. Gdy wydaje się, że angielski to orzech nie do zgryzienia, może warto ugryźć go z innej strony i wrócić do nauki, tym razem w No Problem?

 

Komentarze

Brak komentarzy. Dodaj swój!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *