Ghost Towns, miasta widma USA. Część 1.

Ghost Towns, miasta widma USA. Część 1.

Tak nazywa się je w USA, Ghost Towns. Na język polski przetłumaczymy to raczej jako opuszczone miasta, ale czy na pewno nie mają z duchami nic wspólnego?Kiedyś pełne ludzi i życia. Dziś opuszczone, często niedostępne, czasem przerażające, zamieszkałe przez wiatr i zwierzęta. Budzą ciekawość i pobudzają wyobraźnię. Pozostawione budynki i przedmioty próbują odkrywać fragmenty historii, które już nigdy nie zostaną opowiedziane w całości…

W każdym kraju znajdziemy miasta porzucone przez mieszkańców, jednak w Stanach Zjednoczonych jest ich najwięcej. Przyczyną są często klęski żywiołowe, katastrofy lub warunki ekonomiczne, jednak w USA dodatkowym czynnikiem była gorączka złota. W XIX wieku ludzie przemieszczali się w poszukiwaniu pracy i bogactwa, budując miasta wokół kopalni kruszców. Miasta te szybko powstawały i w mgnieniu oka pustoszały wraz z zamknięciem kopalni.

Miast Widma są różne, niektóre z nich czas zrównał już z ziemią, w innych zachowały się budynki, a nawet meble i przedmioty pozostawione przez właścicieli. Niektóre stały się muzeami i atrakcjami dla turystów, inne nie są wcale zachęcające, bądź praktycznie nie można do nich dotrzeć.

Bodie, Kalifornia

Jedno z najlepiej zachowanych miast widm na całym świecie. Być może za tę sytuację odpowiedzialne są duchy, które według legendy krążą po mieście i rzucają klątwę na każdego, kto opuszczając miejsce, zabierze z niego choćby najmniejszy i nic nieznaczący drobiazg. Podobno cały czas do Bodie odsyłane są przedmioty wraz z przeprosinami, zabrane stamtąd przez przypadek!

Zresztą Bodie ma wiele duchów, które krążą między budynkami. Do najbardziej znanych należy człowiek, który zastrzelił swoją żonę. Mieszkańcy skazali go na śmierć, a trzech mężczyzn odebrało mu życie. Od tamtej pory nawiedzał ich duch mordercy, aż sami zmarli w niejasnych okolicznościach. Miasto ma też swojego Anioła. Angel of Bodie, czyli duch małej Evelyn bywał widziany przez mieszkańców miasta i odwiedzających. Dziewczynka zginęła w tragicznych okolicznościach, została przypadkowo zabita kilofem przez jednego z górników. Od tamtej pory szuka na cmentarzu dzieci, z którymi mogłaby się pobawić… Między budynkami można też natknąć się na ducha chińskiej pokojówki, która kocha dzieci, ale nienawidzi dorosłych i nawiedza ich we śnie…

Zaczęliśmy trochę przerażająco, ale nie zniechęcajcie się do odwiedzenia Bodie! Duchy nie są takie straszne, co potwierdzają ci, którzy rzeczywiście to miejsce odwiedzili, a legendy dodają jedynie niepowtarzalnego klimatu. Jak pisaliśmy wyżej, miasto jest świetnie zachowane! Znajdziemy w nim około 200 budynków (niby dużo, ale zachowało się tylko 10% oryginalnych zabudowań), w wielu z nich pozostały przedmioty użytku codziennego, meble, pamiątki.

Bodie powstało w 1859 roku na fali gorączki złota. W.S. Bodey wraz z grupą poszukiwaczy dotarł w to miejsce i zbudował prowizoryczny obóz. Z czasem przekształcił się on w liczące około 8 tysięcy mieszkańców miasto, które stało samowystarczalnym organizmem — powstały sklepy, kościoły, szkoły, linia kolejowa i podobno aż 60 saloonów! Prosperowało świetnie, dopóki w kopalniach nie zaczęło kończyć się złoto, w międzyczasie ubożejące miasto dręczyły pożary, a w końcu nadszedł wielki kryzys lat 20. Ludzie stopniowo opuszczali swoje domy, ostatni mieszkańcy spakowali swój dobytek w latach 60. Bodie od razu otrzymało status Stanowego Parku Historycznego, a niedługo potem Narodowego Parku Historycznego i zaczęło być chronione przez pracowników Parku. Jak to w wielu przypadkach bywa, stało się sławne już „po śmierci”. Obecnie  funkcjonuje jako muzeum, a można w nim oglądać nie tylko budynki. Ludzie opuszczający miasto nie mogli zabrać więcej niż zdołali unieść, dlatego zabierali najbardziej wartościowe i najlżejsze rzeczy. W domach znajdziemy więc wiele przedmiotów pozostawionych tam 100 lat temu, między zabudowaniami rdzewieją wraki samochodów.

Calico, Kalifornia

Znajduje się 2 godziny jazdy na północ od Los Angeles. Teraz opuszczone Calico powstało w 1881 roku, kiedy odkryto Silver King, największą kopalnię srebra w miasteczku. Podobnie jak Bodie, zostało zbudowane i zniszczone przez gorączkę, ale tym razem srebra. Ściągnęło wielu ludzi przeróżnych narodowości, którzy masowo przybywali chcąc się wzbogacić. Calico prosperowało świetnie, miało lokalną gazetę, ponad dwadzieścia saloonów, kościół, szkołę, sklepy oraz liczyło ponad dwa tysiące mieszkańców. Pod koniec XIX wieku stało się jednym z najbogatszych miast w stanie. Jednak gdy ceny srebra spadły o 50%, Calico zaczęło upadać i stopniowo się wyludniać, a w 1935 roku zostało opuszczone całkowicie (prawie, ale o tym za chwilę).

Do dziś zachował się tu prawdziwy klimat dzikiego zachodu. Choć pierwotne miasto zostało przebudowane, a wiele starych budynków zamieniono na nowe, to wszystkie zmiany zostały wprowadzone tak, aby całkowicie odtworzyć ducha przeszłości Old West Calico.

Na turystów czeka więc zwiedzanie kopalni, można zjeść posiłek w stylowej restauracji, zajrzeć do domów mieszkańców. Calico świetnie oddaje klimat tego, jak wyglądało życie górniczego miasteczka sprzed 100 lat. Są też muzea, sklepy z pamiątkami, a nawet pole kempingowe, dla tych, którym duchy niestraszne…

No właśnie, to kto straszy w Calico?

Tutaj również stare domy mają swoich lokatorów, którzy od XIX wieku nie mogą się rozstać z miastem. Najbardziej znaną mieszkanką jest Lucy Bell King Lane, która w Calico żyła ponad 70 lat. Kiedy miała 18 lat, wyszła za Johna Roberta Lane’a i otworzyła sklep, który dostarczał górnikom zaopatrzenie, odzież, gwoździe i sprzęt. Kiedy cena srebra została spadać, Lucy wraz z mężem opuściła Calico, jednak powróciła do miasta w 1916 roku, przebudowując swój stary sklep w dom mieszkalny. Jej mąż zmarł w 1934, jednak Lucy pozostała w Calico, aż zmarła w wieku 93 lat, będąc ostatnią osobą zamieszkującą opustoszałe miasteczko. Dziś ich stary dom stał się muzeum, które pokazuje, jak żyli w tamtych czasach Państwo Lane, jest tam także zbiór materiałów górniczych, fotografii i eksponatów z czasów, gdy odkryto srebrne osady. Sama Lucy jest często widywana w Calico. Najczęściej przechadza się obok swojego sklepu, ubrana w czarną, długą suknię. Czasem siaduje w swoim bujanym fotelu i zapewne obserwuje, jak czas w Calico zatrzymał się w miejscu…

W turystycznym Calico i nieco mrocznym Bodie 100 lat temu żyli ludzie, chodzili po tych samych wydeptanych ścieżkach, po których my teraz. Dla nas są to już zabytkowe miejsca, wehikuły czasu, które przenoszą nas do innej rzeczywistości, dla nich była to codzienność. Pisząc ten wpis zastanawialiśmy się chwilę, co za 100 lat będzie się znajdować tu na Krasińskiego… Muzeum noProblem? Z tymi rozważaniami zabieramy się drugą część wycieczki po Ghost Cities, którą opublikujemy wkrótce. Do napisania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *