Szkoły angielskiego jak to się zaczęło się Polsce?

Szkoły angielskiego jak to się zaczęło się Polsce?

Mogłoby się zdawać, że na całym świecie nie ma nic bardziej naturalnego niż mówienie po angielsku. Czy dla Ciebie mówienie i używanie angielskiego jest równie naturalne co mówienie po polsku? Czyżby opanowanie angielskiego przychodziło ludziom z równą łatwością co posługiwanie się ołówkiem czy obsługa tostera? Co zrobić żeby nauka angielskiego przyszła no problem?

Na naszej zacnej planecie już blisko dwa miliardy ludzi używają angielskiego w codziennym życiu. Dwa miliardy to prawie jedna trzecia światowej populacji. Warto zwrócić uwagę, że “zaledwie” dla 375 milionów ludzi jest pierwszym językiem – tym, który obecny był w ich domach i dominował w ich najbliższym otoczeniu.

Podstawy matematyki pozwalają wysnuć wniosek, że ponad półtora miliarda ludzi, którzy codziennie mówią po angielsku, muszą się tego języka nauczyć. Dziś znajomość angielskiego to coś więcej niż umiejętność – to warunek, który trzeba spełnić, by dotrzeć do świata i zostać w nim zrozumianym. Nic więc dziwnego, że szkoły angielskiego wciąż mają rację bytu i w dalszym ciągu budzą zainteresowanie Polaków angielski interesował zawsze, choć w czasach socjalizmu nie był na topie, przynajmniej oficjalnie.

Wówczas kładziono nacisk na naukę rosyjskiego, a angielskiego znacznie częściej uczono się w domach lub – jak robił to jeden z najpopularniejszych dziś krytyków filmowych – w kinie, podczas projekcji amerykańskich filmów.

Po 1989 roku zaczęto wprowadzać angielski do szkół, a wraz z początkiem kapitalizmu i otwarcia na zachodnie możliwości – czy to gospodarcze czy turystyczne – język kojarzący się z wolnością zaczął być najczęściej wybieranym językiem obcym. Zaczęły powstawać szkoły języka angielskiego, pierwsza szkoła języka angielskiego w Lublinie powstała 1988 roku.

Dla Polaków angielski to język wolności i synonim nowoczesności – mówi socjolog Ewa Korniłowicz – Kiedyś był niszowy, choć dziś naprawdę trudno w to uwierzyć. Obecnie instynkt samozachowawczy każdego, kto ma trochę zawodowych ambicji, nakazuje opanowanie tego języka choćby w mowie. Podobnie jest zresztą z obsługą komputerów. Angielski to swego rodzaju międzynarodowy kod. Są pewne profesje, na przykład informatyka i nowe technologie, niemal w stu procentach zdominowane przez angielski.

A dlaczego Polacy przykładają tak dużą wagę do tego języka? Myślę, że wynika to z kilku czynników. Po pierwsze, chcą być bliżej Zachodu, nie tylko mentalnie. Chcą korzystać z oferowanych przez kraje zachodnie możliwości edukacyjnych, zarobkowych, biznesowych. Nie jesteśmy tak pewni siebie jak Francuzi, którzy niechętnie uczą się angielskiego. Być może nasza fascynacja Zachodem, a zwłaszcza Ameryką, to przejaw tłumionych kompleksów?

Mówienie po angielsku to jedna z podstawowych umiejętności niezbędnych w budowaniu kariery i sieci kontaktów, poznawaniu świata, zdobywaniu informacji. Motywacja to jedno, a jak de facto radzą sobie Polacy z ujarzmianiem angielskiego?
Education First English Proficiency Index to największy międzynarodowy ranking znajomości języka angielskiego. Badanie przeprowadzono w 70 krajach, na grupie ponad 910 tys. osób dorosłych. Wyniki nasuwają optymistyczne dla Polaków wnioski. Jesteśmy w pierwszej dziesiątce, co oznacza, że znamy angielski naprawdę nieźle i czas spędzany na kursach w szkołach angielskiego nie poszedł na marne.
Na czele rankingu znaleźli się Szwedzi. Warto zwrócić uwagę, że istnieje gramatyczne i fonologiczne podobieństwo między szwedzkim i angielskim. Być może dzięki temu Szwedom łatwiej przychodzi opanowanie angielskiego niż nam?
Po piętach depczą Szwedom Holendrzy i Duńczycy. Nas, zdobywców dziewiątej lokaty, wyprzedzają kolejno: Norwegowie, Finowie, Słoweńcy, Estończycy i Luksemburczycy. Pozycję dziesiątą zajmują natomiast Austriacy. Poza Europą niekwestionowanym zwycięzcą jest Singapur.
Wyniki badania wskazują także, że w krajach europejskich kobiety zdobywały więcej punktów niż mężczyźni, a im wyższy wiek badanych, tym mniej punktów. Co ciekawe, stopień opanowania języka angielskiego w poszczególnych krajach jest wyraźnie powiązany z ich PKB, jakością życia oraz dostępem do internetu. Wciąż możemy być z siebie zadowoleni, chociaż w tym roku wypadliśmy nieco gorzej niż w poprzednim. Być może warto znów rozważyć jak szybko nauczyć się mówić po angielsku i zapukać do drzwi jednej ze szkół językowych?

Czy mówienie po angielsku staje się czymś naturalnym i oczywistym? W nowoczesnych społeczeństwach – tak. Znajomość tego języka to już nie kwestia prestiżu, a raczej znak elastyczności i gotowości do komunikacji ze światem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

FreshMail.pl
 
FreshMail.pl